RSS
 

Archiwum - Luty, 2013

amazing energy

26 lut

Cześć, cześć, cześć :) !
Piszę notkę drugi raz, ponieważ za pierwszym razem się nie wgrała. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę :)
Ha ha ha…a, jednak :P
Dobra moje drogie :)
Od wczoraj jestem naładowana mega pozytywną energią i dobrym humorem. Bez wątpliwości jest to zasługa weekendowego wyjazdu do Krakowa :) Może to też dzięki energy drink’owi. Po kawie miałam nie zbyt przyjemne przygody. Czasem w życiu bywa tak, że trzeba się czymś doładować, bo po prostu brakuje sił. Wczoraj puszka, dzisiaj puszka i bateria naładowana po brzegi + dobre nastawienie :) Może to nawet przepisz na sukces :>
Z wielką radością pochwalę się, że dzisiaj z uśmiechem na twarzy zrobiłam skalpel. Wczoraj – na dobry początek, mam nadzieję ^^ 150 brzuszków :)
Pomyślałam sobie, że obowiązkowo, co dwa dni będę robiła brzuszki na moim sprzęcie :P Między nimi chciałabym robić skalpel. Jednak, jeśli zabraknie sił bądź czasu zezwalam sobie na odpuszczenie… . Jakiś kompromis musi być, przecież jakoś trzeba pogodzić to wszystko ;)

Jest bardzo pozytywnie. Tego też Wam wszystkim życzę :) !
Poniżej mój nowy nabytek ^^ Jak Wam się widzi :> ?

P.S. Znacie jakieś efektywne ćwiczenia na uda ?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność, moda

 

laziness

22 lut

Hej wszystkim !
Laziness, tak bardzo laziness… .
Dzisiaj czuję się fatalnie. Myślałam, że chociaż odpocznę. Lecz nie ! Od rana ciągła bieganina, załatwianie i stres. No cóż, przecież nie ma co narzekać ;) Zawsze mogłoby byś gorzej.
Aktualnie walczę z objawami grypy, muszę wygrać. Przynajmniej chociaż na weekend.
Jutro wybieram się do Krakowa, właśnie w celu o d p o c z y n k u
Mam nadzieję, że zbiorę siły do dalszego działania.
Dzisiaj właśnie sił mi brakuje, żeby poćwiczyć z Ewą. Myślę czy chociaż dzisiaj by sobie nie odpuścić. Ale, jak to zrobić kiedy lato ‚tuż tuż’.
Goniąc za motywacją poprzeglądałam nie tylko zdjęcia płaskich brzuszków, ale też inne blogi o podobnej tematyce :)
Trochę mi pomogło, ale chyba jeszcze za mało..dajcie mi więcej czasu ! :(
Dla Was, jak i jeszcze dla mnie, aby zyskać większą motywację… :)

3.

2.

1.
absolutne ‚must have’ & ‚numer one’

—-
zdjęcia znalezione na google grafika
—-

P.S. Co Was najbardziej motywuje :) ?
Ja już się czuję lepiej, a jak u Was :>

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność, motywacja

 

szał ciał :>

21 lut

Cześć Wam !
Od razu napiszę, że miałam niezbyt przyjemną, wieczorno-nocną przygodę. Szczegółów zdradzać Wam nie będę ;)
Zabrałam się za składanie mojego sprzętów i odrobinę poćwiczyłam. Tylko ‚odrobinę’, ponieważ średniawo się dzisiaj czuję, aby robić cokolwiek… . Jednak zrobić muszę wiele, niestety.
Mimo wszelkich przeciwności losu zabrałam się jednak za zrobienie fotek moich nowych nabytkowych ciuszków :)
Dzisiaj pokazuję Wam zdjęcia dolnej garderoby :) legginsy i spodnie, które w rzeczywistości mają cudowny turkusowy kolor <3 Na zdjęciu jednak wyszły raczej w odcień niebieskiego…niestety ;)
Czekam na komentarze, opinie, rady.

Trzymajcie się cieplutko :)

 

 

 

 

szare legginsy -> clockhouse

 

 

 

 

 

 

 

 

absolutny NUMBER ONE !

legginsy „skórkowe” -> coolcat

 

 

 

 

 

legginsy w kwiatki -> veromoda

 

 

 

 

 

 

 

 

 

turkusowe spodnie, rurki -> c&a / yessica

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność, moda

 

chwila, chwileczka, chwilunia…

20 lut

Witam Was ponownie :)
Jak widzicie „chwila” potrafi trwać u mnie kawałek czasu. Oczywiście przepraszam za lekkie ‚opóźnienia’. Gdybym była, np. kierowcą autobusu, pewnie dawno wylali by mnie z pracy.
Ale, do rzeczy !
Tak, jak pisałam wykonałam dzisiaj skalpel. Dochodzę do wniosku, że może najlepiej byłoby go ćwiczyć co dwa dni, a pomiędzy tym wykonywać ćwiczenia na moim nowym nabytku ?! Tak, tak…nadal leży pod łóżkiem w pudełku.. .
Po południu poczułam się strasznie „grypowo”. Pewnie wiecie, jak to jest. Ogólne „nic nie chcenie”, łamanie w kościach, ect. Dlatego też nie zrobiłam tego, co sobie zaplanowałam. Nawet skalpel robiłam na resztkach sił.
Swoją drogą polecam przejrzenie, a nawet polubienie profilu Ewy na facebook’u :) Niezła gratka ^^
Miała być zwięzła notka i mam nadzieję, że „jakoś” wyszła.
Co jeszcze moje drogie.. .
Słyszałam już kiedyś o domowym sposobie wybielania zębów. Mam tutaj na myśli wybielanie za pomocą skórki od banana. Nie mam zębów koloru słońca, ale jestem ciekawa czy ten sposób rzeczywiście działa. W każdym, bądź razie jest bardzo kuszący :D
Może już jutro spróbuję, nawet kupiłam świeże banany ^^
A, wy ? Próbowałyście może tej metody ? Byłaby bym wdzięczna, za jakiś odzew. Zresztą nie tylko w tej sprawie :)
Chyba już wystarczy tych wypocin na dzisiaj ;)
Wklejam jeszcze kawałek artykułu ze strony mowimyjak.pl właśnie na temat tego sposobu wybielania ząbków. Brzmi zachęcająco ;> ?
Życzę spokojnej nocy :)

„Jeśli chcesz wybielić zęby za pomocą skórki od banana, wybieraj żółte, dojrzałe owoce. Właśnie one mają największą zawartość witamin i minerałów odpowiedzialnych za wybielający efekt. Obierz banana i kawałkiem skórki nacieraj zewnętrzną stronę zębów przez kilka minut. Zawsze stosuj świeżą skórkę, zaraz po ściągnięciu z owocu. Im lepszy efekt chcesz uzyskać, tym dłuższy powinien być kontakt skórki z powierzchnią zęba. Czynność powtarzaj po umyciu zębów rano i wieczorem.
Pamiętaj, że podczas kuracji produkty przebarwieniogenne, jak kawa, czarna herbata i czerwone wino, są surowo zakazane. Nie tylko mogą zniweczyć efekty wybielania, ale również wpłynąć na pogorszenie stanu zębów, które podczas wybielania są wyjątkowo podatne na przebarwienia szkliwa.”

P.S. Jeśli zabiorę się za tą metodę oczywiście obowiązkowe będą zdjęcia. Więc mam nadzieję, że będziecie na bieżąco :) !

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii ćwiczenia, pomysły

 

dwudziesty

20 lut

Witam, witam :)
Na początku chciałam napisać, że zaskoczyliście mnie bardzo pozytywnie waszymi odwiedzinami bloga :) Dzięki Wam, razem dobiliśmy już setki, co mnie bardzo motywuje do dalszych działań :) !
Dzisiaj planowałam wstać o 6 i być bardziej produktywną, niż zwykle. Jednak budzik o tej godzinie się nie sprawdził. Wstałam trzy i pół godziny później i dopiero co wróciłam.
Jest to „środowa notka powitalna” :P Zmykam na obiad, a po nim planuję skalpel.
Później postaram się skleić, jakąś konkretną notkę ;)
Do napisania za chwilę :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność

 

seven days

18 lut

Witam,
Tak, jak w temacie mieliście ode mnie spokój przez siedem dnia, a chyba nawet i dłużej. Tytuł jednak nawiązuje do tego ile dni nie ćwiczyłam, bo nie miałam takiej możliwości.
Chciałoby się napisać, że: „Wracam z nową silą” ect. Niestety jednak prześladuje mnie mój „przyjaciel” L E Ń.
Mimo tego zabrałam się jednak dzisiaj do pracy i rozpoczęłam popołudnie z Ewą i skalpelem. Mój ‚nowy początek’ pewnie jeden z wielu.. :>
Wykończona, ale zadowolona z siebie. Lato coraz bliżej, więc trzeba nad sobą pracować :)
–> co sądzicie ? Ćwiczyliście już kiedyś na tym ? Może też o czymś takim myślicie ? Czekam na odpowiedzi w komentarzach ;)
Pod koniec lutego / na początku marca myślę o kolejne pomiarce – mam nadzieję, że się nie rozczaruję ^^
Ostatnio, gdy się ważyłam na wadze zauważyłam pół kilo na moją korzyść – niesamowita radość i jednocześnie motywacja.
W wolnej chwili wrzucę moje nowe ciuchowe nabytki :)

Trzymajcie się ciepło,

 
1 komentarz

Napisane w kategorii ćwiczenia, pomysły

 

czwarty /pierwszy\ zero drugi

04 lut

Witam :) !
Tak, jak obiecałam Wam, a przede wszystkim sobie -> poćwiczyłam dzisiaj z Ewą, oczywiście skalpel. Mój Luby ma w planach bieganie i rower, jak tylko zrobi się ciepło. Dlaczego nie ? Tylko, żeby moja kontuzja nie dawała się, aż tak we znaki ;< !
Myślałam o tym czy by się dzisiaj nie pomierzyć. Stwierdziłam, że to jeszcze za wcześnie, tym bardziej, że robiłam to ostatnio chyba z dwa tygodnie temu. Przeraża mnie wizja, że mam t y d z i e ń (!) nie ćwiczyć. Ah..co zrobić.
Biodra nadal bolą z tańców, ale to dobry znak :D Zabawa się udała w 200%…no i z takim partnerem ^^
Teraz czas na… obiad ! Później trzeba się wziąć do pracy :)
Miłego tygodnia Wam życzę, choć mam nadzieję, że jeszcze coś napiszę :)
PS. Cieszę się, że tak żywo komentujecie moje poczynania… ;<

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność, ćwiczenia

 

Przetańczyć całą noc !

03 lut

Hej, hej, hej… .
Właściwie dzisiaj nad ranem wróciłam z całonocnej zabawy. Wytańczyłam się za wszystkie czasy i mam nadzieję, że nawet zrzuciłam to co niepotrzebne :D Zabawa była przednia ! Przyznaję bez bicia, że dwa pierwsze dni lutego zaniedbałam z powodu przygotowań do tej właśnie imprezy. I wiem, że zaniedbam cały tydzień od jedenastego, ponieważ wylatuję za granicę, a tam ćwiczenia nie będą możliwe..:( Jak tylko wrócę to wszystko postaram się nadrobić.
Tym samym czas się zbierać i wrócić do rzeczywistości.
Przede mną ciężkie trzy miesiące – proszę, trzymajcie za mnie kciuki.
Pozdrawiam :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii codzienność